IMG_5022bTIFF

Fotografowanie w Norwegii cz. 2 – Preikestolen

0 Flares Facebook 0 Email -- Google+ 0 Twitter 0 StumbleUpon 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Skalny Pulpit Preikestolen to najbardziej znana atrakcja Norwegii. Zapraszam do drugiej części mojego poradnika na temat fotografowania w kraju fiordów.

Gdzie zostawić auto: Aby dotrzeć do Preikestolen z południa Norwegii należy skorzystać z minimum jednej przeprawy promowej np. Lauvvik-Oanes (koszt w 2016 r.: 103 NOK, odprawa od ręki). Ogromne parkingi w Preikestolhytta dają wyobrażenie o tłumach odwiedzających to miejsce. Postój możliwy na jednym z kilku parkingów, płatny przy wyjeździe kartą lub gotówką 150 NOK za cały postój, niezależnie od ilości dni.

WP_20160817_005

Parking w Preikestolhytta.

SONY DSC

Przeprawa promowa do Oanes.

SONY DSC

Na promie.

Trasa: Szlak wiodący na Preikestolen nie jest ani długi ani trudny, choć ma kilka stromych miejsc po kamieniach. O jego poziomie może świadczyć fakt, że dochodzą tam dzieci, ludzie starsi a nawet niepełnosprawni. Cała trasa jest dobrze oznaczona czerwonymi znakami T, a co kilkaset metrów stoją słupki, gdzie dodatkowo jest oznaczone ile kilometrów już pokonaliśmy, a ile przed nami. Po drodze kilka niezłych miejsc z fajnymi widokami. Z okolic pulpitu oznakowany czerwonymi znakami T szlak odbija po skałach stromo w górę i prowadzi w kierunku szczytu Preikestolen (szczytu o tej samej nazwie co skalny pulpit – nie mylić!). Wchodzi tam zdecydowanie mniej ludzi.

WP_20160817_021

Powiedzieć, że oznakowanie trasy jest dobre to jak nic nie powiedzieć. Przy złej pogodzie częste rozmieszczenie słupków może bardzo pomóc.

WP_20160818_003a

W drodze na Preikestolen.

BezNazwy_Panorama5TIFF

Pierwszy odcinek trasy wiedzie po drewnianych pomostach.

Dlaczego warto tam fotografować: Niezwykły skalny pulpit zawieszony 600 m ponad wodami Lysefjordu to słynny Preikestolen – największa atrakcja turystyczna Norwegii. Świadczy o tym liczba turystów, którzy odwiedzają to miejsce. Takich tłumów nie widziałem w górach jak żyję i to pomimo końca sezonu i środkowego dnia tygodnia. Kolejki ustawiające się w długim ogonku do pamiątkowego zdjęcia na skraju urwiska przywołują zupełnie inne wspomnienia niż wycieczka w góry. Dopiero po zachodzie słońca liczba odwiedzających skałę spada do kilkunastu, kilkudziesięciu osób. Z tego względu to miejsce, choć piękne i interesujące, było dla mnie sporym rozczarowaniem, bo ten niesamowity tłok bardzo mnie zmęczył.

W żadnym wypadku jednak nie należy pomijać Preikestolen podczas wyjazdu do Norwegii! Wydaje mi sie, że obowiązkowym punktem wypadu w to miejsce powinien być nocleg w namiocie, aby skupić się na fotografowaniu wieczorem i o poranku – kiedy jest najmniej ludzi. Fotografowi sprzyjać również będzie gorsza pogoda – wówczas jest szansa na odrobinę samotności. Na pewno warto wdrapać się oznakowanym szlakiem na szczyt góry Preikestolen. Sam co prawda tam nie byłem, ale chodziłem sporo po okolicy i zapewniam, że warto dużo pochodzić po tym terenie. Widok z góry na skalną półkę pozwala nieco odetchnąć od dzikich tłumów i zmniejsza ryzyko, że ktoś nam znów wlezie w kadr.

Oczywiście najsłynniejszy kadr z Preikestolen, to siedzący lub stojący klient na skraju urwiska, którego fotografuje się kawałek dalej ze szlaku. W ciągu dnia można się uśmiać, widząc dwa tłumne zgromadzenia: jedno to kolejka do wejścia na skraj urwiska, a drugie to tłum fotografów naprzeciw ściany, który tych delikwentów uwiecznia w kadrze. A spróbuj wejść bez kolejki – lincz gwarantowany! Najlepiej takie zdjęcia zrobić o wschodzie i o zachodzie słońca, kiedy ludzi jest mniej i w zasadzie nie trzeba już ustawiać się w kolejce.

Widoki ze skraju skały są nieziemskie – szczególnie pięknie wyglądają wody Lysefjordu, jeśli spojrzymy w kierunku Lysebotn. Miejsce szczególnie urokliwe podczas wschodu słońca, ale Preikestolen robi wrażenie także podczas mgły i przy złej pogodzie. Jeśli więc zastanawiacie się czy nie odpuścić tego miejsca na swojej drodze przez Norwegię, to zapewniam Was, że nie warto.

IMG_4742TIFF

Niezwykła sceneria skalna tuż przy pulpicie. Widmo Brockenu towarzyszyło nam przez 12 godzin.

IMG_4889TIFF

W pogodne dni do późnego wieczora na skale siedzą ludzie.

IMG_5136TIFF

Wschód słońca nad Lysefjordem. Widok z Preikestolen.

IMG_4749TIFF

W środku pogodnego dnia lepiej trzymać się od tego miejsca z daleka :)

Gdzie rozbić namiot: Miejsc biwakowych jest całkiem sporo. Większość ludzi obozuje na samym szlaku, gdzie jest płasko i można wbić śledzie bo jest trochę ziemi. Fajne miejsca biwakowe są również powyżej pulpitu – około 7 minut drogi w górę, w kierunku wierzchołka szczytu Preikestolen. Ja natomiast polecam nocować bezpośrednio na skalnej półce Preikestolen. Wrażenia nieziemskie! Namiot można dociążyć kamieniami przyniesionymi spod ściany. Jest w tym miejscu problem z bieżącą wodą, więc lepiej nabrać odpowiedni zapas przy jeziorkach, które mija się w drodze na Preikestolen.

BezNazwy_Panorama2bTIFF

Moim zdaniem najlepsze miejsce pod namiot to sam pulpit. Jeśli jednak jesteś somnambulikiem warto uważać!

IMG_5065TIFF

Mglista księżycowa noc.

IMG_5077bTIFF

W środku nocy oświetlony namiot wygląda jak świetlik, który przysiadł na chwilę na skale.

BezNazwy_Panorama4TIFF

Powyżej skalnego pulpitu, w kierunku szczytu Preikestolen są również dobre miejsca biwakowe.

Była to druga część serii. Kolejna już wkrótce!