IMG_0181a (2)

W Alpy na jeden dzień? Jedź do Liechtensteinu!

0 Flares Facebook 0 Email -- Google+ 0 Twitter 0 StumbleUpon 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Jeśli jesteś w Szwajcarii lub Austrii i masz jeden wolny dzień, który chciałbyś spędzić w górach polecam wycieczkę do księstwa Liechtenstein. Ten maleńki kraj alpejski jest czwartym od końca pod względem powierzchni w Europie (160 km²) i ma tylko dwóch sąsiadów: Austrię i Szwajcarię. Mało ludzi wie o tym miejscu więcej niż tylko to, że to kraj mały i bogaty. A już szczególnie rzadko wzbudza zainteresowanie jako miejsce górskiej przygody.

Szczególnie polecam wybrać się w najbardziej wysokogórską pd-wsch. część księstwa, gdzie wznoszą się najwyższe szczyty liechtensteińskiej części Alp Retyckich. Proponuję trasę, którą można przejść w 6-8 godzin, zdobywając kilka szczytów, w tym drugi najwyższy szczyt kraju – Naakopf (2570 m), na którym spotykają się granice Liechtensteinu, Szwajcarii i Austrii.

IMG_0106a (2)

Mulbun – punkt startowy i końcowy wycieczki.

Informacje praktyczne

Co warto zobaczyć: Maleńkie księstwo to taki Disneyland wśród krajów alpejskich: małe domki, bogaci mieszkańcy i wypasione fury. A nad wszystkim górują białe szczyty Alp. W drodze powrotnej można zahaczyć także o stolicę: Vaduz.

Dojazd i parkowanie: Do Liechtensteinu najlepiej wjechać z Feldkirch w Austrii, lub jednym z kilku mostów ze szwajcarskiej autostrady St. Gallen – Chur. Trasy turystyczne ruszają z miejscowości Malbun, która jest najbardziej znanym, choć nie jedynym kurortem alpejskim w Liechtensteinie. Miejscowość jednak nie przypomina Zermatt, Courmayeur czy Chamonix, a raczej małe górskie wioski takie jak Zinal czy Arolla. W centrum znajduje się kilka ponumerowanych parkingów. Niektóre z nich są płatne, a niektóre darmowe. Nie ma problemu ze znalezieniem miejsca, a nawet bezkonfliktowym przespaniem sie w aucie.

Trasa: Szlaki ruszają z centrum miejscowości, tuż obok budynku informacji turystycznej. W informacji można pobrać ciekawe darmowe foldery, które przybliżają ten mało znany i tajemniczy kraik.

Proponowana przez mnie trasa to pętla, więc wraca w to samo miejsce z którego wyrusza:

Malbun – Augstenberg (2359 m) – Pfalzerhutte – Naafkopf (2570 m) – Malbun

canvas

Schemat trasy. Mapa pobrana ze strony map.schweizmobil.ch

Trudności techniczne: Na całej trasie brak trudnych miejsc. Jest za to kilka stromych zejść i łatwe odcinki skalne. Trasę można porównać do drogi z Kasprowego Wierchu na Kopę Kondracką.

Waluta: Frank szwajcarski (CHF), ale w schroniskach czy na stacjach benzynowych przyjmują też euro.

IMG_0093a

Moje auto w okolicach Triesen. W tle dolina Renu, który jest rzeką graniczna między Liechtensteinem i Szwajcarią. Z lewej Balzers (FL), z prawej Wartau i Sargans (CH).

BezNazwy_Panorama2a (2)

Spitz (2186 m) i Augstenberg (2359 m).

BezNazwy_Panorama3 (2)

Schr. Pfälzerhütte i Naafkopf (2570 m) – drugi najwyższy szczyt w Liechtensteinie. W tle Grauspitz (2599 m) – najwyższa góra kraju.

IMG_0145a (2)

Otoczenie Malbun.

IMG_0168a (2)

Naafkopf i Grauspitz.

IMG_0187a (2)

W rejonie szczytu Augstenberg trasa prowadzi granicą między Liechtensteinem i Austrią.

IMG_0171a (2)

Potężny Naafkopf w pełnej krasie.

IMG_0211a (2)

Najwyższy szczyt Liechtensteinu – Grauspitz (2599 m) i lodowce Alp Berneńskich w tle.

IMG_0216a (2)

Ze szczytów świetnie widać cały masyw Berniny z Piz Palu i Piz Bernina na czele.

IMG_0234a (2)

Widoki na stronę austriacką i Blankuskopf (2334 m).

WP_20150828_004

Słupek na granicy z Austrią.

WP_20150828_015

Oznakowanie szlaków nie odbiega od alpejskiej średniej.

WP_20150828_001

Charakterystyczne czarne blachy.